W stronę marzeń: wizyta w Muzeum Ghibli


flickr.com/photos/aaron_lu CC-BY-SA

flickr.com/photos/aaron_lu CC-BY-SA

Wielokrotnie spotkaliśmy się w naszej redakcji z opinią, że każdy człowiek ma swoje top listy, zawierające ulubione filmy, ulubione miejsca, ulubione potrawy itd. Postanowiliśmy rozpocząć cykl naszych „topów” i zachęcamy Was do tego samego: do tworzenia postów, w których zbliżacie nas do swoich ulubionych miejsc, w których już byliście, albo jeszcze nie mieliście sposobności się znaleźć, ale bardzo chcielibyście.

Jednym z takich miejsc, w których część z nas chciałaby postawić nogę jest Muzeum Ghibli w Mitace. Jest to miejsce szczególne, magiczne, nie tylko dla wszystkich fascynatów Japonii, anime, Miyazakiego, ale także ze względu na możliwość przeniesienia się w czasie do dzieciństwa, beztroski, wolności. W Muzeum Ghibli każdy może poczuć się jak we śnie, w błogiej krainie marzeń, gdzie otwarta dusza, serce i rozum splatają się ze sobą.

Usytuowane w Mitace, zaprasza w swe progi wszystkich, którzy mają w sobie choć ułamek dziecięcej wrażliwości, tęsknoty za czasem minionym, utraconym bezpowrotnie, a jednocześnie mają w sobie radość i nieustanną pasję odkrywania. Wizyta w królestwie Miyazakiego i Takahaty nie należy do najtańszych przyjemności, ale również nie jest najdroższa: bilet dla dorosłego kosztuje 1 tysiąc jenów  (około 30 złotych), dzieci otrzymają zniżkę (koszt biletu waha się między 100 jenów – 3 zł, dla najmłodszych dzieci, aż do około 20 złotych dla młodzieży w wieku od 13 do 18 lat).  Ważna informacja to taka, że bilety należy kupić przed udaniem się do muzeum, na miejscu ich nie dostaniemy.

Co takiego ma do zaoferowania Muzeum Ghibli, czego nie ma do zaoferowania żadne inne muzeum? Przede wszystkim mamy wgląd do świata wyobraźni Studia Ghibli i jego twórców: Miyazakiego i Takahaty. Mamy możliwość uczestniczenia w podglądactwie, a także skonfrontowania się z ulubiony postaciami ze wszystkich tych anime, które darzymy szczególnym sentymentem.

flickr.com/photos/michaelvito CC-BY-SA

flickr.com/photos/michaelvito CC-BY-SA

Na progu muzeum wita nas gigantyczny Totoro, który zachęca nas do wejścia i zapoznania się z atrakcjami tego niezwykłego obiektu. Wewnątrz mamy możliwość przeniesienia się w świat dziwnych budynków, ornamentów, znaków, charakterystycznych dla Studia Ghibli. Na pierwszym piętrze znajduje się z kolei kilka pokoi, z czego jeden wygląda jak pracownia rysownika – jest to pomieszczenie wypełnione książkami, zabawkami. Na ścianach widnieją szkice oraz ilustracje. W pomieszczeniu Saturn Theatre, usytuowanym w podziemiach mamy możliwość obejrzenia oryginalnych krótkich animacji ze Studia Ghibli. Wreszcie na drugim piętrze, znajduje się prawdziwa gratka dla najmłodszych (prawo wstępu mają dzieci do 12 roku życia) – Kotobus. Z kolei na tarasie muzeum porządku pilnuje Robot – Żołnierz, mający pięć metrów wysokości, żywcem wyciągnięty z anime „Laputa – podniebny zamek”.

Na sam koniec zwiedzania warto odwiedzić muzealny sklepik, w którym można znaleźć dosłownie wszystko to, co kojarzy nam się ze światem Studia Ghibli. Jesteśmy przekonani, że nikt stamtąd nie wyjdzie z pustymi rękami: posiadanie choćby miniaturowego Totoro do kluczy, albo amuletu z motywem Kotobusa warte jest tych kilku dodatkowych jenów. Któż bowiem nie chciałby przywieźć ze sobą do domu skondensowanego w tak niezwykłej formie wspomnienia?

Samanta Pleskaczyńska – Chcemywiedziec.pl