W KRAINIE FANSTASMAGORII…


Dla jednych był dziwakiem, dla innych wizjonerem. Przez jednych tytułowany mianem zboczeńca, pedofila (zapewne nie pomogło odnalezienie zdjęć małej dziewczynki odnalezione w archiwach autora, albo listy do Alicji Liddel – pierwowzoru książkowej Alicji, w których przyznaje się do swojej ogromnej miłości do dzieci, szczególnie dziewczynek), przez innych geniusza. Kimkolwiek nie był: Lewis Carroll stworzył utwór, który uwielbiają rozpracowywać ze względu na obecne w nim kody kulturowe, znaki i symbole kulturoznawcy, semiotycy, literaturoznawcy i pasjonaci literackich łamigłówek. Nic dziwnego: kto nie chciałby się zmierzyć z pokręconą logiką snu, parodiami wierszyków, kontekstami lingwistycznymi i matematycznymi? Nie należy przecież zapominać, że Charles Lutwidge Dodgson (właściwe imię i nazwisko Lewisa Carrolla) był wykładowcą matematyki, zatem zarówno zdolności analitycznych, jak i wyobraźni nie sposób mu odmówić.

Jak się okazuje, fascynatów Alicji w Krainie Czarów jest więcej, niż nam się wydaje. I są to nie tylko wykładowcy akademiccy, reżyserzy (odsyłamy do Burtona i jego balansującej na granicy ekspresjonizmu niemieckiego, z dużą dozą podkolorowania „Alicji…”), ale przede wszystkim zwykli pożeracze chleba. I o nich będziemy dzisiaj mówić, a gwoli ścisłości skupimy się na pożeraczach ryżu i sushi, bo tylko oni mogli wpaść na tak spektakularny pomysł jak stworzenie sieci restauracji „Alicji w krainie czarów” („Alice in Magic Land”).

Za pomysł stworzenia sześciu restauracji, w których motywem przewodnim jest zaczarowany świat Alicji odpowiedzialna jest firma Diamond Dining (projekt pochodzi z pracowni Works Fantastic), która słynie z tematycznych restauracji, rozsianych głównie po Tokio (ale także w Osace). Do wyboru mamy (przyjmiemy nazewnictwo angielskie, ponieważ polskie tłumaczenia w tym względzie niekiedy brzmią kuriozalnie): „Alice in an old Castle”, „Alice in a Labyrinth”, „Alice in Dancing Land”, „Alice in a Picture Book”, „Alice in Fantasy Land”.

W każdej z restauracji menu dostosowane jest do przewodniego tematu, fantazyjne, spektakularne dekoracje tworzą niepowtarzalny, wręcz surrealistyczny klimat, a obsługa ubrana zgodnie z estetyką „Alicji…” wzbudza niemałe zainteresowanie. Miejsce w wybranym lokalu można zarezerwować z odpowiednim wyprzedzaniem, a wizyta w restauracji wcale nas nie zrujnuje. Nazwy poszczególnych potraw związane są z konkretnymi bohaterami literackiego pierwowzoru (dostaniemy np. pizzę w kształcie ogonu kota z Cheshire), choć warto dać ponieść się emocjom i zaskoczyć.

Zresztą, obejrzyjcie zdjęcia a będziecie wiedzieli, o czym mówimy!

Alice in Dancing Land

Alice in Dancing Land

Alice in Dancing Land

Alice in Dancing Land

Alice in Fantasy Land

Alice in Fantasy Land

Alice in Fantasy Land

Alice in Fantasy Land

Alice in Labyrinth

Alice in Labyrinth

Alice in Labyrinth

Alice in Labyrinth

Alice in Magic Land

Alice in Magic Land

Alice in Magic Land

Alice in Magic Land

Alice in Magic Land

Alice in Magic Land

Alice in Old Castle

Alice in Old Castle

Alice in Old Castle

Alice in Old Castle

Alice in Old Castle

Alice in Old Castle

Alice in Picture Book

Alice in Picture Book

Alice in Picture Book

Alice in Picture Book

Źródła:

ALICE in Ancient Castle
ALICE in a Fantasy
Alice in Labyrinth
Alice in dancing land
Alice in Picturebook

Samanta Pleskaczyńska – Chcemywiedziec.pl