SADAKO SASAKI: DZIECIĘCY SYMBOL WOJNY

Dokładnie piętnaście minut po godzinie ósmej czasu japońskiego – 6 sierpnia 1945 roku na Hiroszimę została zrzucona bomba atomowa o jakże wdzięcznej nazwie Little Boy. Atak o tyle bezprecedensowy, ponieważ był to pierwszy przypadek w całej historii nowożytnej wypróbowania bomby atomowej na aglomeracji, która była zamieszkana przez ludność cywilną. Siła uderzenia wynosiła 15 kiloton trotylu, sama wysokość słupa dymu przypominającego w swym kształcie grzyba sięgała kilkunastu kilometrów. Przyjmuje się, że w dniu wybuchu zginęła jedna trzecia populacji miasta, czyli około 78 tysięcy osób, drugie tyle miało umrzeć wskutek choroby popromiennej. Jedną z tych ofiar była Sadako Sasaki – symbol bezbronnej ofiary wojny. W chwili zrzucenia bomby Sadako miała dwa lata. Przez kilka następnych lat jej życia nic nie zapowiadało tragedii. Sadako wyrosła na silną i zdrową dziewczynkę. Uwielbiała biegać, miała mnóstwo koleżanek, oddawała się w pełni różnym sportowym aktywnościom. Przełom nastąpił pewnego dnia, jesienią, kiedy Sadako nagle poczuła się bardzo źle. Dziewczynka miała wtedy jedenaście lat. Kilka miesięcy później zdiagnozowano u niej białaczkę i skierowano do szpitala Czerwonego Krzyża w Hiroszimie. Przebywając w szpitalu, Sadako zaprzyjaźniła się z innymi dziewczynkami, również chorującymi na skutek przewlekłej choroby popromiennej. Od jednej z nich usłyszała historię o papierowych żurawiach jako symbolu szczęścia. W Japonii panuje bowiem przekonanie, traktujące o tym, że temu, któremu uda się złożyć 1000 papierowych żurawi, spełnią się wszelkie marzenia i pragnienia. Sadako marzyła tylko o jednym – żeby wyzdrowieć, a następnie zrobić wszystko, żeby przywrócić ludziom w Japonii pokój. Przez czternaście miesięcy, które spędziła w szpitalu, dziewczynka przy pomocy wielu innych dzieci i dorosłych, złożyła ponad 1300 żurawi. Powstawały one ze wszystkiego, do czego Sadako miała dostęp i co w strukturze przypominało papier: Po wojnie dostęp do papieru był ograniczony, więc Sadako korzystała z etykietek lekarstw, opakowań po cukierkach, a nawet pakownego papieru. Pomimo najszczerszych chęci lekarzy, ani samej dziewczynki nie udało się pokonać choroby. Sadako zmarła 25 października 1955 roku, w wieku 12 lat, stając się jednym z najbardziej rozpoznawanych symboli okrucieństwa wojny i jej bezsensu. Jednocześnie nie należy zapominać, że to, co przydarzyło się Sadako wcale nie poszło na marne. Po śmierci dziewczynki jej przyjaciele oraz koleżanki i koledzy z klasy postanowili zbierać pieniądze na budowę symbolicznego pomnika, który byłby dedykowany nie tylko samej Sadako, ale też wszystkim ofiarom bomby atomowej. Pomnik został ukończony w 1958 roku. Na jego szczycie stoi Sadako trzymająca złotego żurawia – symbol ofiar wszystkich wojen świata, nawołujący do zażegnania konfliktów i utrzymania na świecie pokoju.   Samanta Pleskaczyńska – Chcemywiedziec.pl...

WISTERIA FESTIWAL

Japończycy kochają festiwale. To niepodważalne. Obecność matsuri w życiu przeciętnego Japończyka jest czymś nie tylko powszechnym, ale i wysoce pożądanym. Liczba matsuri organizowanych corocznie jest liczona w tysiącach. W zasadzie każde miasto, miasteczko, wieś, chram ma swoje własne festiwale. W zależności od charakteru święta, bywają takie matsuri, które obchodzone są w całym kraju, z wielką pompą, z hukiem, a także takie, które odbywają się na gruncie lokalnym. Szczególnie miesiące wiosenne i letnie pełne są kolorowych świąt, co podyktowane jest w dużej mierze sprzyjającą aurą, umożliwiającą nie tylko wyjście na zewnątrz, ale także podziwianie piękna otaczającej przyrody. Festiwalem, o którym warto wspomnieć, jest obchodzony co roku Festiwal Wisterii. Wisteria to roślina znana u nas pod nazwą glicynia albo słodlin. Być może nie byłoby w niej nic szczególnego, gdyby nie piękne kwiaty: białe, różowe lub fioletowe, te z których japoński festiwal jest najbardziej znany. Wisteria to przede wszystkim roślina ozdobna, uprawiana jako pnącza, spotykana naturalnie w Chinach, Japonii i Korei. Najczęściej przyjmuje się, że piękno ma charakter subiektywny, nie można go zobiektywizować, ale w tym przypadku bliżej nam jest chyba do teorii Platona, który w swoich pracach przekonuje, że pięknem jest harmonia, symetria, a te przymioty można oceniać z perspektywy obiektywnej. Największy w Japonii festiwal wisterii odbywa się w Ashikaga Flower Park, znajdujący się w prefekturze Tochigi. Park ma aż 92 tysiące metrów kwadratowych i ponad 350 drzew wielkiej wisterii, a wśród nich znajduje się oszałamiający, długi na 80 metrów tunel złożony z białych wisterii, o słodkim, przyjemnym zapachu. Oprócz tego w parku znajduje duże drzewo, mające ponad 100 lat, które z wyglądu przypomina olbrzymi parasol złożony z niebiesko-fioletowych kwiatów. W Ashikaga Flower Park znajdują się też inne rośliny, w tym ponad 5 tysięcy drzew azalii, ale też setki innych odmian kwiatów i drzew. W parku można odpocząć, jest miejsce na rodziny z dziećmi, są kawiarenki. Najlepszym okresem na zwiedzanie będzie czas od połowy kwietnia do połowy maja, przynajmniej tak rekomendują organizatorzy. Koszt wejściówki do parku, w zależności od pory roku waha się w granicach od 300 do 1700 jenów, co w przeliczeniu wynosi 10-50 złotych. Choć sam festiwal wisterii organizowany jest pod koniec kwietnia i trwa do początku maja, park można zwiedzać każdą porą. W zimie instaluje się przepiękne oświetlenie, które dodaje szczególnego uroku i magii. Do parku Ashikaga można się dostać z Tokio pociągiem, ale nie bezspośrednio. Musimy się przesiąść w Oyamie, wziąć kolejny pociąg, dojechać do stacji Tomita, a dalej przejść 15 minut piechotą do parku. Przejazd  w jedną stronę trwa mniej więcej 70 minut, ale za Shinkansena zapłacimy około 120 złotych. Ewentualnie można skorzystać z regularnych pociągów, co prawda musimy zarezerwować sobie około 2 godziny w jedną stronę, ale koszt nie przekroczy 80 złotych. Źródła:Ashikaga Flower ParkWisteria – most beautiful flower on earth Samanta Pleskaczyńska –...

ODKRYWANIE JAPONII: LAS SAMOBÓJCÓW

Japonia w całej swojej złożoności, niejednorodności, zróżnicowaniu, ciągłym rozedrganiu pomiędzy tradycją, naturą, a rozwojem cywilizacji nadal poszukuje dla siebie właściwej, odpowiedniej dla niej niszy. Takiej niszy poszukują też sami Japończycy, u których  poczucie dumy i potrzeby przynależności są bardzo silne. Ci, którzy nie są w stanie jej znaleźć, którzy nie mają dość motywacji i siły kierują się w stronę lasu Aokigahary, leżącego u podnóża góry Fudżi. Ten gęsty las mieszany określany mianem „Lasu samobójców” swoją niechlubną nazwę zawdzięcza wyjątkowej popularności, jaką cieszy się wśród ludzi pragnących odebrać sobie życie. Co prawda nie istnieją oficjalne statystyki, traktujące o tym ilu ludzi rocznie popełnia w lesie Aokigahary samobójstwo, ale liczba ciał odnajdywana w każdym roku, daje podstawę aby twierdzić, że zaraz po moście Golden Gate w San Francisco, jest to najpopularniejsze miejsce do popełniania tego procederu. To, co jednak należy podkreślić to fakt, że na popularność lasu wpłynęły publikacje autorstwa Seicho Matsumoto „Pagoda fal” i „Kuroi Jakai”, opowiadające o tych, którzy odebrali sobie życie w lesie Aokigahary. Niewątpliwy wzrost samobójstw nastąpił jednak po publikacji Wataru Tsurumi z 1993 roku, zatytułowanej „Kompletny podręcznik samobójstwa”, w którym las odgrywa główną rolę. W lesie Aokigahara łatwo się zgubić. Kompasy tracą rezon (ma to podobno związek z silnym polem magnetycznym, wywołanym przez bogate złoża żelaza). Las jest cichy, ponury, mglisty, a porastające w nim drzewa tworzą niepokojącą gęstwinę. To, co wzmaga dezorientację i niepokój to liczne przedmioty porzucone w lesie, zarówno przez dorosłych, jak i przez nastolatków: buty, kawałki listów, lalki z wielkimi, pustymi oczami. Jak pisze Joanna Bator, w lesie Aokigahara: „jedni się wieszają, inni zażywają truciznę, podcinają sobie żyły i zwijają się w kłębek, by powrócić w nicość. Wielu dla pewności stosuje kilka metod. Niektórzy budują przedtem prowizoryczne schronienia i w nich czekają na sen, z którego się nie obudzą. Zostają po nich osobiste rzeczy: zbutwiałe skórzane torebki z logo drogich firm, buty, notesy, grzebienie, spinki i inne plastikowe drobiazgi, które długo po tym, jak rozłoży się ciało, wciąż tam będą”. (J. Bator, Rekin z parku Yoyogi, 2014) Źródła podają, że conajmniej od lat 50.-tych XX wieku las przyciąga ludzi, pragnących odebrać sobie życie. Ale nie tylko ich. Coraz popularniejsze staje się też zwiedzanie lasu przez turystów, chcących poczuć atmosferę niepokoju i makabry. Władze prefektury szczególnie zaniepokojone są oczywiście postępowaniem tych, którzy nie mają zamiaru z lasu wrócić. Dla tych osób przygotowano szereg ostrzeżeń, mających na celu odżegnanie ich od pomysłu, jaki powzięli. Z tego też względu wysyłane są patrole policji, instalowane kamery, w lesie znajdują się też liczne tabliczki, zachęcające do zmiany zdania, zawierające informacje, gdzie można zasięgnąć pomocy, wsparcia. Według niektórych, las Aokigahara to siedlisko demonów, duchów i złej energii. Biorąc pod uwagę jego niechlubną sławę, trudno się tym przekonaniom dziwić. Niezależnie jednak od tego, czym w rzeczywistości las jest, na uwagę zasługuje przede wszystkim podejście do samobójstwa w kulturze Japonii. Nie należy bowiem zapominać, że Japonia znajduje się na pierwszym miejscu wśród krajów rozwiniętych z liczbą samobójstw. W Japonii odebranie sobie życia nie ma tak pejoratywnego wydźwięku, jak w kulturze chrześcijańskiej. W kraju, w którym kategoria wstydu determinuje codzienne życie milionów ludzi, odebranie sobie życia i honorowa śmierć, to wedle Japończyków niekiedy jedyne rozwiązanie, aby uratować godność. Źródła:Aokigahara – Las samobójcówThe Mysterious Suicide Forest of Japan Samanta Pleskaczyńska –...

Gejsze

Każdy kraj, niesie za sobą szereg konotacji, z czymś się kojarzy. I tak, kiedy słyszymy słowo „Japonia”, mamy przed oczyma sushi, anime, shinkanseny, kwitnące wiśnie, i gejsze. To najczęstszy „zestaw” odpowiedzi, jak udało nam się ustalić w naszych redakcyjnych pieleszach. I właśnie tym ostatnim poświęcony będzie dzisiejszy post, a to z uwagi na złożoność i barwność zjawiska. Gejsze obecne w historii Japonii od setek lat, na dobre udomowiły się w niej w XVII wieku, w chwili wyznaczenia Edo (obecnie Tokio) przez szoguna Tokugawy, na stolicę kraju. Szogun, słynący z zamiłowania do dobrego jedzenia, picia, oraz do rozrywek, propagował życie, w którym należy odnaleźć równowagę, pomiędzy tym, co obowiązkowe, a tym co przyjemne. W okresie walk i bitew, przebywający blisko szogunów, a daleko od domów żołnierze dotkliwie odczuwali samotność i brak kontaktów z płcią przeciwną. Żołnierze ci, z uwagi na brak stałego miejsca zamieszkania, pozbawieni byli możliwości założenia rodziny i posiadania stałej partnerki. Sytuacja ta przyczyniła się do narodzin instytucji, w której kobieta odzwierciedlać miała określony ideał piękna, a której to zadaniem było dostarczenie mężczyznom jak największej ilości rozrywki, umilenie czasu, bez związanych z tym zobowiązań dla którejkolwiek ze stron. Mowa tu o kobietach, nazywanych tayû lub yûjo, czyli kurtyzanach wyższego i niższego szczebla, z których to nieco później wyodrębniła się grupa kobiet nazywanych geiko, czyli gejszami. To, co odróżniało gejsze od japońskich kurtyzan to zakres świadczonych usług. Gejsze nie sprzedawały ciała, przynajmniej takie było formalne założenie, a sprzedawały swoją sztukę, umiejętności. Mogły poszczycić się doskonałym wykształceniem, dzięki lekcjom, w tym dobrego wychowania pobieranym od najmłodszych lat. Do ich powinności należała umiejętność gry na instrumentach, bycie dobrą powierniczką, odpowiednią towarzyszką konwersacji, umiejętność parzenia herbaty, czy utrzymywania perfekcyjnego wyglądu. O ile zatem kurtyzany utrzymywały się ze sprzedaży własnych wdzięków i ciał, o tyle gejszom zabroniono utrzymywać kontakty seksualne z klientami. Prawdą jednak jest to, że stosunkowo szybko i wśród gejsz stosunek seksualny stał się czymś coraz częstszym, a granica pomiędzy tym co dozwolone, a tym co zabronione, coraz bardziej ulegała zacieraniu. W odróżnieniu do pozostałych kobiet w Japonii, gejsze charakteryzuje szereg elementów, które umożliwiają rozpoznanie ich przez największego laika, nawet na pierwszy rzut oka. Noszą kimona, specjalne uczesanie, obuwie na platformie, oraz specjalny makijaż twarzy. Wszystkie te elementy zostaną opisane w niniejszym poście. Spróbujemy też wyjaśnić, dlaczego w kulturze japońskiej nic nie dzieje się bez przyczyny. To, na co należałoby zwrócić uwagę w pierwszej kolejności to fakt, że zarówno samo noszenie kimona, sposób jego prezentacji, jak i kolorystyka kimon u gejszy ma zasadnicze znaczenie. Tak, jak wiele innych aspektów w życiu codziennym Japonii, tak i kolory noszonych kimon podyktowane są określonymi porami roku. Zestaw wyjściowy składa się zawsze z szaty wierzchniej i szaty spodni. Dla przykładu na wiosnę kobieta mogła ubrać zestaw noszący poetycką nazwę „kwiat wiśni” składającą się z białej szaty wierzchniej i makowych spodni, zaś jesienią w „jesienne liście”, gdzie szata wierzchnia miała kolor szkarłatny, zaś spodnie kolor pomarańczowożółty. W zależności od określonych okoliczności i rangi samego wydarzenia, w której miała wziąć udział kobieta, występują różne rodzaje kimon. I tak, na okoliczności formalne, czy święta ubiera się entero, na okazje nieformalne można ubrać iromugi, na uroczystości pogrzebowe konieczne jest odzianie mofuku, te które mają żywe kolory i długie rękawy, i są ubierane przez panny na różne okoliczności to furisode. Rodzajów kimon jest wiele, wszystko zależy także od tego, np. w jakim wieku jest kobieta, czy jaki jest jej stan cywilny. Wszystkie kimona są jednakowo długie, na ich wykonanie potrzebne jest około 24 metrów tkaniny. Nie ma znaczenia wzrost kobiety, ani jej sylwetka, ponieważ materiał układa się na kobiecie. Warto podkreślić, że kimono najwygodniej zakłada się w pozycji siedzącej na kolanach. Do podtrzymania kimono służy obi, czyli długi i szeroki pas, którego wielkość jak i sposób zawiązania kokardy odpowiada określonej pozycji społecznej kobiety. I tak: przez gejsze obi wiązany jest z tyłu, przez prostytutki z przodu. Subtelna różnica, a jednak wiele mówiąca. Obi wykonane jest albo z białej tkaniny, później barwionej, albo od razu z kolorowych nici. O ile w okresie Heian kobiety nosiły aż do dwunastu warstw ubioru, a zdarzało się, że mogło być ich nawet do czterdziestu, a szyte były w taki sposób, aby każda następna warstwa była krótsza od spodniej warstwy i spływała w sposób luźny, o tyle we współczesnej Japonii ubiór kobiet uległ uproszczeniu, i w przypadku gejsza najważniejsze stało się podkreślenie najbardziej zmysłowych części kobiecego ciała, czyli szyi, kostek i ud. Twarz gejszy miała przyciągać uwagę, dlatego począwszy od makijażu, aż po uczesanie, wszystko musiało być dopracowane do najmniejszych szczegółów. Oczy miały być tajemnicze, zmysłowe i wzbudzające pożądanie. Gejsza nie mogła malować rzęs, nadawała jednak głębie spojrzeniu przy użyciu czarnej i czerwonej kredki. Im bardziej doświadczona w swojej profesji gejsza, tym miała prawo używać większej ilości czerni. Ważnym elementem makijażu oczu było też zamalowywanie faktycznej linii brwi, i malowanie ich powyżej. Równie popularne co zamalowywanie było całkowite lub częściowe depilowanie brwi. Usta gejsz muszą...

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress