O GROZIE JAPOŃSKIEJ CZ. 2: YŌKAI, YŪREI, BAKEMONO...

Terminami, które stanowią klucz dla zrozumienia japońskiej grozy, oraz odczytania poszczególnych utworów, są pojęcia: yūrei (幽霊), yōkai (妖怪) i bakemono (化け物). Wszystkie one, pojawiają się w japońskim folklorze, a dalej transponowane są do kultury popularnej (w szczególności mangi i anime) na oznaczenie tego, co straszne, przerażające, niepokojące, a przede wszystkim spoza tego świata, spoza świata żywych. Wszystkie one są bliskie pojęciu śmierci, ponieważ często ich istnienie do figury śmierci się sprowadza. Oba terminy: yōkai i yurei pochodzą z języka chińskiego. Kanji yūrei po raz pierwszy pojawia się w pracy poety Xie Lingyuu, który tworzył podczas panowania Południowej Chińskiej Dynastii (V-VII wiek). Kanji yōkai pojawia się znacznie wcześniej, bo w klasycznej pozycji Book of Han (I wiek), w której to po raz pierwszy wspomina się także o Japonii. Co ciekawe, w tej samej pozycji jednocześnie wspomina się o Wyspach Japońskich i yōkai, jakby jedno było nierozerwalnie związane z drugim. W literaturze japońskiej termin yōkai pojawia się po raz pierwszy w 797 roku, w kronice Shoku Nihongi (Chronicles of Japan Continued) – drugim z sześciu najważniejszych, klasycznych, rodzimych tekstów historycznych. Yōkai zostają tam opisane jako niewidzialny świat tajemniczych, o nadnaturalnej mocy zjawisk. W tym kontekście termin yōkai reprezentuje coś niedostrzegalnego, nieuchwytnego, bez formy czy tożsamości. Tajemniczą energię, która penetruje lasy, oceany i góry. Pomimo tego, że rzeczone sformułowanie pojawiło się bardzo wcześnie w japońskich pracach historycznych, nie było dość często używanym. Wydaje się przy tym, że za taki stan rzeczy odpowiedzialne jest to, że starożytna Japonia miała odpowiedniejsze określenie  na niewidzialną, tajemniczą energię – mono-no-ke (物の怪). Mono-no-ke miało być czymś co wzbudzało strach, siłą, która mogła pojawić się w każdym czasie i zabić, jak uderzenie błyskawicy czy fala pływowa. Bardzo trudno dosłownie przetłumaczyć to wyrażenie, ale jeśli weźmie się pod uwagę, że samo mono oznacza „coś”, a ke „coś tajemniczego, podejrzanego, albo kłopotliwego”, oba człony sprowadzają się do esencji czegoś tajemniczego i upiornego. Mono-no-ke to też coś niebezpiecznego, zagrażającego bytowi człowieka, coś co przyczajone obserwuje z ukrycia. W okresie Heian kilku pisarzy podjęło próbę nadania formy tej tajemniczej energii, co poskutkowało przekształceniem mononoke w bakemono. W Edo, epoce najbardziej płodnej pod względem liczby i rozwoju przekazów na temat yōkai, termin bakemono stosowano najczęściej na oznaczenie rzeczy, które się zmieniają, ulegają przeobrażeniom, ale nie tylko. Bakemono to także wszystkie dziwne formy, przerażające, nietypowe stworzenia. Taki stan rzeczy utrzymuje się w zasadzie do dzisiaj, ponieważ nawet obecnie termin bakemono stosuje się w nomenklaturze naukowej dla oznaczenia dziwnych, przerażających form. Stosowany jest on zamiennie z obake (お化け), na oznaczenie w zasadzie tych samych zjawisk. Według Michaela Dylana Fostera wszystkie zjawiska, która są dziwne, niepokojące, niecodzienne, w tym tajemnicze odgłosy, wrażenie, że ktoś nas obserwuje w ciemności, niewytłumaczalne zdarzenia, nieuzasadniony lęk, wszystko to możemy określić mianem yōkai.  W tym kontekście yōkai nie jest niczym innym jak tym, co niewyrażalne, a co może być tłumaczone jako: duch, goblin, upiór, zjawa, zmiennokształtny, demon, istota fantastyczna, tajemnicze wydarzenie, zjawisko nadnaturalne, potwór. Przyjmując, że termin yōkai jest swego rodzaju ujściem dla wszystkich tajemniczych, zagadkowych zjawisk i stworzeń, zasadnym uznaje się stwierdzenie, że w zależności od danego okresu historycznego, stosowanie różnych terminów, sprowadzało się i tak właśnie do yōkai. Warto zauważyć, że do powszechnego użycia termin yōkai wszedł dopiero w okresie Meiji, dzięki badaczowi folkloru Inoue Enryo (1858-1919). Inoue Enryo odkrył pole do studiowania, które określił mianem yōkaigaku lub yōkai-ology. Według niego yōkai to każde dziwne, bądź nadnaturalne zjawisko. Podejście badacza do yōkai było jednak dość sceptyczne. Wiarę w nie uznawał za przejaw infantylizmu, dlatego jego celem było przede wszystkim podjęcie próby wyjaśnienia tego, czym jest yōkai oraz znalezienie związku pomiędzy ich obecnością w kulturze, zwłaszcza folklorze a zabobonami i przesądami. Po Inoue Enryo, kolejnym badaczem, który starał się doprecyzować terminy yōkai, i yūrei był Yanagita Kunio, który dokonał rozróżnienia na obake/obakemono oraz yūrei. Te pierwsze związane są z konkretnym miejscem, z kolei od  yūrei nie sposób uciec, ponieważ są one ściśle powiązane z daną osobą, więc wraz ze zmianą miejsca niestety nie traci ich prześladowcza natura. Ikeda Yasaburo w swojej książce Nihou no Yūrei w zasadzie zgodził się z Yanagito, zwrócił jednak uwagę na konieczność rozróżnienia dwóch typów yūrei. Pierwszy z nich, wyraźnie związany z opowiadaniem The Chrysanthemum Vow ukazuje ducha, który ma jasny, konkretny cel, i który przywiązany jest do drugiego człowieka. Taki typ yūrei ma zdolność do podróżowania, przemieszczania się. Drugi rodzaj yūrei to te, które mają czarne włosy, zazwyczaj smutną historię i związane są jednak bardziej z danym miejscem, jako tym, w którym nie dokończono rozpoczętych za życia spraw, niż z konkretnym człowiekiem. Tym, który zaprezentował znacznie szersze podejście do przedmiotu badań nad zjawiskami nadprzyrodzonymi był Mizuki Shigeru, który w swojej czołowej pracy, zakwalifikował je wszystkie do pojęcia yōkai, albo bakemono (które to, swoją drogą, uważa za tożsame), a następnie podzielił na cztery duże działy, kategorie, z czego jedna z nich to yūrei. Nowatorstwo w podejściu Mizuki...

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress