Tagi

Powiązane wpisy

Podziel się

STANISŁAWA WALASIEWICZ I JEJ TAJEMNICE


Mówiąc o polskich gwiazdach i mistrzach Olimpiady, współczesny Polak, który chociaż trochę interesuje się sportem, wymienia z całą pewnością Kozakiewicza, Korzeniowskiego, czy obecnie Włodarczyk. Nie zmienia to jednak faktu, że kraj reprezentowany był wcześniej przez zawodników, którzy osiągali zdecydowanie większe sukcesy. Już w okresie międzywojennym na Igrzyskach Olimpijskich polscy lekkoatleci zdobywali nie tylko złote medale, lecz również wielokrotnie bili rekordy świata, i to nawet w biegach sprinterskich. Jest to szczególnie interesujące, bo przecież nikt sobie nie wyobraża, aby rekordy te były zdobywane przez kogoś innego niż Jamajczyk, czy Amerykanin, zaś z drugiej strony awans „Białego” do finału na przykład „stumetrówki” odbierany jest jako ogromny  sukces. Przed II wojną światową sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Jednym z bardziej utytułowanych i rozpoznawalnych sportowców była właśnie Polka – Stanisława Walasiewicz.

Źródło: audiovis.nac.gov.pl

Źródło: audiovis.nac.gov.pl

Sportsmenka urodziła się w 3 kwietnia 1911 roku w małej wiosce Wierzchnia nieopodal Rypina i Brodnicy (obecnie województwo kujawsko – pomorskie). Były to zatem jeszcze czasy, kiedy Polska była pod zaborami, zaś obszar ten w zasadzie znajdował się pod wpływami rosyjskimi. Trudna sytuacja doprowadziła do tego, że rodzice Stanisławy, kiedy ta miała jeszcze 3 miesiące, emigrowali z nią do USA. Ojciec atletki – Julian – został zatrudniony w jednej ze stalowni w Cleveland.

Źródło: audiovis.nac.gov.pl

Źródło: audiovis.nac.gov.pl

Stanisława Walasiewicz tam właśnie rozpoczęła szkołę oraz zaczęła uprawiać sport. Szybko okazało się, że ma niewątpliwy talent do dyscyplin lekkoatletycznych. Już w wieku 16 lat (w roku 1927) wygrała amerykańskie eliminacje krajowe w biegach, swoim wynikiem kwalifikując się do Olimpiady z 1928 roku w Amsterdamie. Nie mogła jednak reprezentować Stanów Zjednoczonych, ponieważ nie miała amerykańskiego obywatelstwa (te było przyznawane dopiero osobom od 21 roku życia). Niemniej, wyczynem tym zdobyła bardzo duże uznanie amerykańskich trenerów.

Kiedy skończyła szkołę, w zasadzie skończyć się też mogła dla niej możliwość aktywnego uprawniania sportu. W związku z tym, zapisała się do polonijnej sekcji klubu SOKÓŁ. Tam zaczęła szybko odnosić kolejne sukcesy. Podczas zlotu wszystkich członków klubów SOKÓŁ w Poznaniu w 1929 roku zdobyła aż pięć złotych medali (na 60, 100, 200, 400 metrów oraz w skoku w dal). Jej popularność systematycznie rosła. Amerykanie widząc realną szansę na medal postanowili nagiąć przepisy i przyznać jej szybko obywatelstwo, by jeszcze w roku 1932 mogła wystartować w ich ekipie na Igrzyskach w tym samym roku. Początkowo Stanisława Walasiewicz przyjęła tę propozycję, jednak na dwa dni przed zaplanowaną uroczystością wręczenia dokumentów zmieniła zdanie. Postanowiła tym samym na Olimpiadzie w Los Angeles reprezentować Polskę i przeprowadziła się do ojczyzny. Podczas Olimpiady, Walasiewicz zdobyła złoty medal na 100 metrów jednocześnie wyrównując obowiązujący wówczas rekord świata (11, 9 sekundy). Tego samego dnia zajęła również szóste miejsce w finale rzutu dyskiem.

Źródło: audiovis.nac.gov.pl - Walasiewicz z prawej

Źródło: audiovis.nac.gov.pl – Walasiewicz z prawej

Rekord świata w tej konkurencji biegowej udało się jej poprawić 17 września 1933 roku. Pobiegła wówczas 100 metrów w czasie 11, 8 sekundy. Tego samego dnia poprawiła również rekord świata na 60 metrów, który wynosił od tego czasu 7, 4 sekundy (tydzień później we Lwowie mogła pochwalić się jeszcze lepszym wynikiem – 7, 3 sekundy). Na mistrzostwach lekkoatletycznych Warszawy w tym samym roku zdobyła kolejnych 9 złotych medali.

Na Olimpiadę do Berlina w roku 1936 jechała zatem jako jedna z głównych faworytek. W biegu na 100 metrów, pomimo tego, że pobiła po raz kolejny obowiązujący rekord świata (uzyskała 11, 7 sekundy), musiała uznać wyższość Amerykanki  Helen Stephens (11, 5 sekundy). Po zawodach tych doszło jednak do pewnej kontrowersji. Amerykańska zwyciężczyni oskarżona została, że jest mężczyzną. Nic dziwnego. Stephens miała ponad 180 centymetrów wzrostu oraz nosiła buty rozmiar 43. Przeprowadzono kontrolę jej płci, podczas której okazało się jednak, że jest kobietą. Jaki ma to związek ze Stanisławą Walasiewicz – o tym nieco później.

Źródło: audiovis.nac.gov.pl

Źródło: audiovis.nac.gov.pl

Po II wojnie światowej  sportsmenka osiedliła się na stałe w USA. W roku 1947 uzyskała amerykańskie obywatelstwo. W Ameryce była znana pod nazwiskiem Stella Walsh, a później Stella Walsh – Ollsen (po ślubie z bokserem Neilem Ollsenem – małżeństwo co prawda nie przetrwało, to jednak Polka / Amerykanka do końca życia posługiwała się podwójnym nazwiskiem). Od tego czasu mogła brać pełnoprawny udział w mistrzostwach krajowych Stanów Zjednoczonych, gdzie odnosiła znaczące sukcesy. Wszyscy bardzo mocno podkreślali, że pomimo tego, że starzała się, to jednak cały czas była w stanie poprawiać swoje wyniki. Warto podkreślić, że w wieku 40 lat wygrała mistrzostwa kraju w skoku w dal.

Źródło: audiovis.nac.gov.pl - Walasiewicz z lewej

Źródło: audiovis.nac.gov.pl – Walasiewicz z lewej

Po zakończeniu kariery sportowej zamieszkała na stałe w Cleveland. Zginęła w roku 1980 zupełnie przypadkowo. Można powiedzieć, że znalazła się w złym miejscu o złym czasie. Została zastrzelona podczas napadu na sklep, w którym robiła zakupy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami w Stanach Zjednoczonych, każda osoba, która zginie z broni palnej musi obowiązkowo przejść sekcję zwłok. W tym momencie koroner ujawnił największy jej sekret. Okazało się, że Stanisława Walasiewicz jest hermafrodytą, czyli posiada zarówno narządy płciowe męskie i żeńskie. Badania genetyczne wykazały z kolei, że w jej organizmie dominuje chromosom Y.

Światowa Federacja Lekkoatletyczna nigdy oficjalnie nie wypowiedziała się na temat tej kontrowersji. Wszystkie jej rekordy i medale zostały zachowane. Podobnie uczyniły polski i amerykański związek lekkoatletyczny. Chociaż Stanisława nie jest powszechnie znana w kraju (może nawet bardziej jest rozpoznawalna w USA), to jednak zajmuje bardzo ważne miejsce w światowej lekkoatletyce. Jej rekordy przetrwały w wielu przypadkach bardzo długi czas (na przykład rekord świata na 200 metrów obowiązywał 25 lat, do 1960 roku – 23,6 metrów). Kiedy zatem, podczas oglądania kolejnych Igrzysk, będziemy narzekać, że nawet w półfinale sprintów nie ma Polaka, zaś znowu mamy do czynienia z jamajsko – amerykańskim pojedynkiem, warto przypomnieć sobie to, że jeszcze niespełna 80 – 90 lat temu, gwiazdą była tutaj Polka.  Kontrowersje związane z jej płcią nie mogą tego zmienić.

M.G. – Chcemywiedziec.pl

Źródła:
R. Wryk, Sport Olimpijski w Polsce 1919 – 1939. Biogramy olimpijczyków, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2006
I. Wajs – Marcinkiewicz, Wspomnienie o Stanisławie Walasiewicz, Biuletyn PKOL, Warszawa 1981, nr 4