Japońska moda uliczna: Harajuku cz.2


Punk na Harajuku nie różni się specjalnie od tego, jaki został do Polski przemycony w późnych latach 70.tych z Wielkiej Brytanii. I tutaj młodzież zaopatrzona jest w skórzane kurtki, ćwieki, ciężkie buty typu Martens, kolczyki, łańcuchy, najlepiej wszystko w ciemnych kolorach. Jedyna różnica jest taka, że w przypadku eksploatowania stylu punkowego na japońskich ulicach, większe znaczenie ma dopracowany wizerunek, niż stojąca za tym ideologia.

Stylem, który wzbudzać może największe kontrowersje ze względu na ewidentnie przekraczany pułap dobrego smaku i estetyki, jest styl „Ganguro”, czyli wizerunek bardzo mocno opalonych młodych (i nie tylko) Japonek, z pofarbowanymi w kolorze blond, lub pomarańczowymi włosami, w makijażu, bazą którego jest biała i srebrna kredka, biała albo perłowa szminka, oraz przyklejane sztuczne rzęsy. Podstawowe zestawy ubrań to buty na platformie i kolorowa odzież. Do tego dochodzi duża ilość bransoletek, kwiaty we włosach, dziecinne spinki i telefon w ręce, obowiązkowo posiadający jak największą ilość kolorowych zawieszek. Wizerunek „Ganguro” może być rozumiany jako swego rodzaju odniesienie do kultury amerykańskiej, gdzie opalone, kolorowo ubrane dziewczyny propagują styl, daleki od jakichkolwiek zmartwień. I w tym kontekście można mówić o pewnej silnej potrzebie, panującej wśród młodych Japończyków „doganiania” Zachodu, nawet w najbardziej udziwnionej formie. Styl „Ganguro” to nie tylko zatem to, co widzimy na zewnątrz, ale też specyfika komunikacji, propagowana przez uczestniczących w ruchu ludzi. „Ganguro” wymyślili nawet własny język, złożony ze zdrobnień, skrótów, a będący kontaminacją języka angielskiego i japońskiego.

Yamanba Wikimedia Commons (CC-BY)

Yamanba
Wikimedia Commons (CC-BY)

Jeśli wydaje wam się, że styl „Ganguro” to wszystko na co może stać japońskie nastolatki, jesteście w błędzie. Na bazie „Ganguro” został wyodrębniony osobny styl, nazywany „Yamanba”. Na pierwszy rzut oka widać, że jest to z jednej strony powtórzenie już znanego nam wizerunku, ale doprowadzone do jeszcze bardziej skrajnej postaci. W tym wypadku opalenizna kobiet nie jest już żółta, a brązowa, włosy są znacznie bardziej kolorowe – popularne jest używanie neonowych farb, w kolorze różowym, pomarańczowym, żółtym, zielonym i fioletowym. Stosowane cienie na powiekach, górnej i dolnej muszą być obowiązkowo perłowe, a następnie uzupełnione brokatem, cyrkoniami, specjalnymi naklejkami. Nie można przy tym zapomnieć o białej albo perłowej szmince, podobnie jak miało to miejsce w przypadku stylu „Ganguro”. W użyciu są też niebieskie szkła kontaktowe, duża ilość biżuterii, oraz bardzo kolorowe zestawy ubrań.

„Visual Kei” to ostatni ze stylów, jaki warto byłoby przytoczyć w niniejszym poście. Styl „Visual Kei” to przede wszystkim jaskrawy sposób ubierania, ekstrawagancka fryzura (np. wysoko natapirowane włosy, przypominające irokeza), oraz androgyniczny wygląd, zacierający granice płci. Początkowo styl ten czerpał inspirację z zespołów muzycznych, na których się wzorował. Później uległo to jednak modyfikacji i stylowi temu bliżej jest obecnie do „Cosplay”, z uwagi na wyraźne inspiracje konkretnymi postaciami ze świata muzyki rockowej, glam rocka, oraz cyberpunku.

„Visual Kei”  flickr.com/photos/cloneofsnake (CC-BY-SA)

„Visual Kei”
flickr.com/photos/cloneofsnake (CC-BY-SA)

Japońskie ulice, na czele z dzielnicą Harajuku mogą przyprawić o zawrót głowy. Nic dziwnego, ci ludzie to kolorowe ptaki, odnajdujące swoją przestrzeń i wolność w podkreślaniu indywidualnego wizerunku. I nawet jeśli każdy z tych stylów może dla niektórych wydawać się śmieszny, groteskowy, przerysowany, należy pamiętać o jednym: ci przebrani ludzie czerpią z kreacji własnego wizerunku ogromną frajdę, którą w dodatku mogą podzielić się z innymi, i zaprezentować w przestrzeni, w której jakiekolwiek dziwactwa nie robią na nikim wrażenia. Pomyślcie przez chwilę – nie chcielibyście mieć takiej swobody u nas?

Źródła:
Japanese Streets
Style Arena

Samanta Pleskaczyńska – Chcemywiedziec.pl