Tagi

Powiązane wpisy

Podziel się

CEREMONIA ZAŚLUBIN – JAK TO BYŁO KIEDYŚ


Ślubne ceremonie zawsze wzbudzają emocje, niezależnie od tego, czy przysięgę małżeńską składają sobie ludzie znani, czy „zwykli” śmiertelnicy. Najważniejszy jest jednak w tym wszystkim szczery przekaz i klasa, która winna emanować od obojga małżonków. Dzisiaj nie każdej kreacji ślubnej można przypisać miano pełnej klasy, a jak to było kiedyś? Przekonajcie się o tym, przeglądając naszą dzisiejszą galerię.

Kreacje ślubne zmieniały się na przestrzeni wieków. Wszystko uzależnione było od aktualnie panujących trendów, dostępności materiałów, panujących warunków ekonomicznych, i smaku, albo jego braku, przy dokonywaniu wyboru.

Na początku XX wieku suknie ślubne w kolorze białym były zarezerwowane dla najzamożniejszych.  Panny młode wybierały zatem tkaniny w kolorze lazurowym, fioletowym lub bladoróżowym. Cechą charakterystyczną sukien z tamtego okresu był gorset w kształcie litery S, szerokie bufiaste rękawy, zwężane w kierunku przedramienia. Talia miała być wysoka, podobnie jak kołnierzyki. Jako dodatek służyły długie rękawiczki, stroiki na głowę, niekiedy parasolki.

Minnie Kriesel, ok. 1900, Creative Commons

Minnie Kriesel, ok. 1900, Creative Commons

 

Rok 1910 przyniósł za sobą pierwsze zmiany w modzie ślubnej. W związku z tym, że dość popularne stały się tańce, należało dopasować sukienkę do nowych okoliczności. Stała się lżejsza, bardziej płynna, kolor biały stał się popularniejszy, a co za tym idzie, bardziej dostępny.

Suknia ślubna, ok. 1910 rok. Źródło: sharphumor.com

Suknia ślubna, ok. 1910 rok. Źródło: sharphumor.com

Nadejście lat 20-tych XX wieku uznaje się za najlepsze czasy dla mody ślubnej. Wyobraźnia ludzka nie znała granic, wszystkie chwyty były dozwolone, dostępność materiałów i detali porażająca, zaś pomysłowość panien młodych spektakularna.

Młodzi małżonkowie, ok. 1920 rok. Źródło: milpeinadosdenovia.com

Młodzi małżonkowie, ok. 1920 rok. Źródło: milpeinadosdenovia.com

Na zdjęciu brytyjska aktorka Lily Else, około 1920 r.. Żródło: http://eternitephemere.blogspot.com/

Na zdjęciu brytyjska aktorka Lily Else, około 1920 r.. Żródło: http://eternitephemere.blogspot.com/

 

Koniec lat 20-tych a także pierwsze lata kolejnej dekady XX wieku upłynęły pod kątem największego kryzysu ekonomicznego, w dotychczasowej historii Ameryki. Nie mogło to pozostać bez wpływu na modę ślubną. Panie młode nadal pragnęły wyglądać pięknie, ale w związku z ograniczonym budżetem i dostępnością materiałów, musiały polegać głównie na swojej wyobraźni, co nierzadko dawało i tak godny podziwu efekt.

 

Około roku 1920. Źródło: imgur.com

Około roku 1920. Źródło: imgur.com

Rok 1930. Źródło: lacrossetribune.com

Rok 1930. Źródło: lacrossetribune.com

Madge Elliott i Cyril Ritchards – wrzesień 1935. Źródło: flickr.com/statelibraryofnsw

Madge Elliott i Cyril Ritchards – wrzesień 1935. Źródło: flickr.com/statelibraryofnsw

Nieco inaczej wyglądała sytuacja w Polsce, której nie dotknął kryzys, i która mogła sobie pozwolić na znacznie szersze pole manewru w dziedzinie mody ślubnej. Przykładem rozmachu niech będzie choćby ślub Edwarda Raczyńskiego z Cecylią Jaroszyńską, która w 1932 roku prezentowała się jak z żurnala. Bez wątpienia najbardziej przyciągającym elementem stroju miał być welon: długi (im dłuższy, tym lepszy), wykonany z najdelikatniejszych materiałów, koronkowy lub gładki. Taki też styl preferowała widoczna na zdjęciu poniżej hrabina Geraldine Apponyi, podczas ceremonii zaślubin króla Albanii Zogu I.

 

Sierpień 1932 rok. Ślub Edwarda Raczyńskiego z Cecylią Jaroszyńską. Źródło: www.audiovis.nac.gov.pl

Sierpień 1932 rok. Ślub Edwarda Raczyńskiego z Cecylią Jaroszyńską. Źródło: www.audiovis.nac.gov.pl

 

Kwiecień 1938 rok. Ślub króla Albanii Zogu I z hrabiną Geraldine Apponyi. Źródło: www.audiovis.nac.gov.pl

Kwiecień 1938 rok. Ślub króla Albanii Zogu I z hrabiną Geraldine Apponyi. Źródło: www.audiovis.nac.gov.pl

 

Lata 40-te były trudne dla narzeczonych. Trwająca wojna uniemożliwiała częstokroć stosowne przygotowania do ceremonii. Dlatego też rezygnowano z widowiskowych sukni ślubnych, na rzecz prostych kostiumów, skromnych bukietów i prostej w przekazie oprawy.

Czerwiec 1941 rok. Ślub Kazimierza Tarłowskiego z Ireną Chrzanowską. Źródło: www.audiovis.nac.gov.pl

Czerwiec 1941 rok. Ślub Kazimierza Tarłowskiego z Ireną Chrzanowską. Źródło: www.audiovis.nac.gov.pl

 

Lata 50-te to znowu powrót do wielkiej mody. Suknie w tamtych latach miały być widowiskowe, oszałamiające, przyciągać uwagę, powodować szybsze bicie serca. Dotyczyło to kreacji nie tylko wielkich osobistości świata artystycznego, czy politycznego, ale także zwykłych kobiet.

Suknia od Balenciagi. Około 1950 rok. Źródło: http://www.matrimonio.com.co/

Suknia od Balenciagi. Około 1950 rok. Źródło: http://www.matrimonio.com.co/

Jackie Kennedy. Rok 1953. Źródło: http://www.liveinternet.ru/

Jackie Kennedy. Rok 1953. Źródło: http://www.liveinternet.ru/

 

Z chwilą nadejścia epoki „wolnej Ameryki”, „wolnej miłości”, doby pacyfizmu, dość popularne stało się negowanie i kontestowanie tradycyjnych wzorców. Miało to swój wpływ także na modę ślubną, która przestała się opierać na matrycy, charakterystycznej dla danej epoki. Od lat 60-tych XX wieku praktycznie nie istnieje nomenklatura określająca typową dla dekady modę ślubną. W wyborze kreacji ślubnej zapanowała pełna dowolność, inwencja, wyobraźnia (albo jej brak), zasobność portfela, jak i samo podejście do ślubnego entourage. I tak jest w zasadzie do dzisiaj.

Samanta Pleskaczyńska – Chcemywiedziec.pl