W stronę marzeń: wizyta w Muzeum Ghibli...

Wielokrotnie spotkaliśmy się w naszej redakcji z opinią, że każdy człowiek ma swoje top listy, zawierające ulubione filmy, ulubione miejsca, ulubione potrawy itd. Postanowiliśmy rozpocząć cykl naszych „topów” i zachęcamy Was do tego samego: do tworzenia postów, w których zbliżacie nas do swoich ulubionych miejsc, w których już byliście, albo jeszcze nie mieliście sposobności się znaleźć, ale bardzo chcielibyście. Jednym z takich miejsc, w których część z nas chciałaby postawić nogę jest Muzeum Ghibli w Mitace. Jest to miejsce szczególne, magiczne, nie tylko dla wszystkich fascynatów Japonii, anime, Miyazakiego, ale także ze względu na możliwość przeniesienia się w czasie do dzieciństwa, beztroski, wolności. W Muzeum Ghibli każdy może poczuć się jak we śnie, w błogiej krainie marzeń, gdzie otwarta dusza, serce i rozum splatają się ze sobą. Usytuowane w Mitace, zaprasza w swe progi wszystkich, którzy mają w sobie choć ułamek dziecięcej wrażliwości, tęsknoty za czasem minionym, utraconym bezpowrotnie, a jednocześnie mają w sobie radość i nieustanną pasję odkrywania. Wizyta w królestwie Miyazakiego i Takahaty nie należy do najtańszych przyjemności, ale również nie jest najdroższa: bilet dla dorosłego kosztuje 1 tysiąc jenów  (około 30 złotych), dzieci otrzymają zniżkę (koszt biletu waha się między 100 jenów – 3 zł, dla najmłodszych dzieci, aż do około 20 złotych dla młodzieży w wieku od 13 do 18 lat).  Ważna informacja to taka, że bilety należy kupić przed udaniem się do muzeum, na miejscu ich nie dostaniemy. Co takiego ma do zaoferowania Muzeum Ghibli, czego nie ma do zaoferowania żadne inne muzeum? Przede wszystkim mamy wgląd do świata wyobraźni Studia Ghibli i jego twórców: Miyazakiego i Takahaty. Mamy możliwość uczestniczenia w podglądactwie, a także skonfrontowania się z ulubiony postaciami ze wszystkich tych anime, które darzymy szczególnym sentymentem. Na progu muzeum wita nas gigantyczny Totoro, który zachęca nas do wejścia i zapoznania się z atrakcjami tego niezwykłego obiektu. Wewnątrz mamy możliwość przeniesienia się w świat dziwnych budynków, ornamentów, znaków, charakterystycznych dla Studia Ghibli. Na pierwszym piętrze znajduje się z kolei kilka pokoi, z czego jeden wygląda jak pracownia rysownika – jest to pomieszczenie wypełnione książkami, zabawkami. Na ścianach widnieją szkice oraz ilustracje. W pomieszczeniu Saturn Theatre, usytuowanym w podziemiach mamy możliwość obejrzenia oryginalnych krótkich animacji ze Studia Ghibli. Wreszcie na drugim piętrze, znajduje się prawdziwa gratka dla najmłodszych (prawo wstępu mają dzieci do 12 roku życia) – Kotobus. Z kolei na tarasie muzeum porządku pilnuje Robot – Żołnierz, mający pięć metrów wysokości, żywcem wyciągnięty z anime „Laputa – podniebny zamek”. Na sam koniec zwiedzania warto odwiedzić muzealny sklepik, w którym można znaleźć dosłownie wszystko to, co kojarzy nam się ze światem Studia Ghibli. Jesteśmy przekonani, że nikt stamtąd nie wyjdzie z pustymi rękami: posiadanie choćby miniaturowego Totoro do kluczy, albo amuletu z motywem Kotobusa warte jest tych kilku dodatkowych jenów. Któż bowiem nie chciałby przywieźć ze sobą do domu skondensowanego w tak niezwykłej formie wspomnienia? Samanta Pleskaczyńska –...

Wakacje w niebie? Zapraszamy na Rodos!

Macie ochotę na relaks, urlop, słońce? Na plażowanie, wylegiwanie się na ciepłym piasku, poznawanie nowych smaków albo rozkoszowania się tymi, które już znacie. Nadszedł już czas, żeby zacząć o tym myśleć, ale polska pogoda nie do końca daje nam sposobność długoterminowego planowania, dlatego jeśli chcemy wypocząć i mieć jednocześnie pewność, że pogoda będzie nam sprzyjać, proponujemy wybrać się na Rodos – wyspę słońca, wspaniałej kuchni, cudownej atmosfery. Wyprawa na Rodos wcale nie musi się wiązać z tak dużymi kosztami, jak mogłoby się wydawać. Jeśli nie nastawiamy się na bardzo wysoki standard, i ważniejsze będzie dla nas zwiedzanie, wypoczywanie, smakowanie, niż przesiadywanie w hotelu, nad basenem, koszt tygodniowej wyprawy (na którą składa się lot w obie strony oraz nocleg, bez wyżywienia) dla jednej osoby zmieści się w  1100 złotych. To niewiele, biorąc pod uwagę koszt samych noclegów, jakie oferują ośrodki nad polskim morzem, gdzie pogoda bywa równie kapryśna, co właściciele prywatnych domków do wynajęcia. Oczywiście koszt ten wiąże się z organizowaniem wyjazdu na tak zwany własny koszt, bez korzystania z pomocy biur podróży. Nie ma co ukrywać, że plusem organizowania takiego wyjazdu samodzielne jest przede wszystkim ograniczenie kosztów, wybór dogodnego miejsca, hotelu, terminu, a ponadto swoboda, z jaką można planować cały wyjazd. No dobrze, ale jak to wszystko z głową zaplanować, co zwiedzać, co jeść? Zatem po kolei. Po pierwsze, najkorzystniejsze pod względem finansowym będzie wzięcie samolotu z Berlina (żadne połączenie z Polski nie wyjdzie tak korzystnie jak właśnie ze stolicy Niemiec, no chyba że mówimy o ofertach last minute i czarterach, ale w takim przypadku nie mamy zbyt dużego pola manewru, jeśli chodzi o możliwość zaplanowania sobie dalszego terminu). Bilet z Berlina dla jednej osoby nie powinien przekroczyć 700 złotych. Owszem, musimy doliczyć koszt transportu do samego Berlina, ale obecne oferty niewielkich busów, albo połączeń kolejowych z większości dużych miast polskich jest tak korzystne, że i tak wyprawa nadal będzie nam się kalkulować. Jeśli chodzi o kwestie noclegowe, najlepiej będzie jeśli zarezerwujecie sobie nocleg odpowiednio wcześniej (choćby ze względu na bogatszą ofertę, jak i gwarancje niższych cen). Sugerujemy dokonać rezerwacji nie w samym sercu dużych miast, tylko na jego obrzeżach, albo w mniejszych miejscowościach, usytuowanych niedaleko najważniejszych punktów wypadowych. Koszt będzie niższy, a połączenia z lotniskiem, i pozostałymi miejscami nadal atrakcyjne. Tygodniowy pobyt można zamknąć bez problemu w sezonie letnim (lipie-sierpień) w kwocie 300 złotych dla jednej osoby, Jak już znajdziemy się na tej bajkowej wyspie, należałoby zaplanować szczegółowo swój pobyt, tym bardziej, że do zwiedzania jest całkiem sporo. Z naszej strony chcielibyśmy zaproponować Wam kilka bardzo szczególnych miejsc: 1. Dla lubiących piesze wycieczki polecamy zwiedzenie Starego Miasta w Rodos. Znajduje się tam wiele ciekawych obiektów, zarówno korespondujących i nawiązujących do kultury greckiej, jak i kultury islamskiej, czy żydowskiej. Można zwiedzić np. Meczet Ibrahima Paszy, zbudowany w 1531 roku, mający wspaniałe, bogate wnętrze. Mimo, że obecnie trwają prace konserwatorskie, można też z zewnątrz obejrzeć Meczet Sulejmana Wspaniałego. Budowla ta uchodzi za jedną z najbardziej charakterystycznych dla miasta Rodos, ale jest bardzo zaniedbana i nie nadaje się do zwiedzania wewnątrz. Innym miejscem, do którego warto się wybrać jest dzielnica żydowska (Ewriaki). Funkcjonowała od I wieku n.e. aż do okupacji w roku 1944. Na rok przed zakończeniem wojny całą ludność żydowską wywieziono do obozów koncentracyjnych. Na cześć ofiar holocaustu powstał plac – Plateia Ewraion Martyron (plac Żydowskich Męczenników). Zainteresowanych historią i sztuką polecamy zwiedzenie Muzeum Bizantyjskiego. Usytuowane w XI-wiecznym kościele, mieszczą w sobie ikony i freski (na szczególną uwagę zasługują malowidła z Moni Tharii i freski z kościoła Agios Zacharias na Chalki). 2. Szczególnym miejscem w mieście Rodos jest Pałac Wielkich Mistrzów. Zbudowany w XIV wieku wielokrotnie był wystawiony na liczne próby: przetrwał trzęsienie ziemi, oblężenie, wreszcie spłonął i to w dodatku w wyniku przypadkowej eksplozji, w roku 1856. Został odrestaurowany za panowania Mussoliniego. Wstęp do pałacu jest płatny, do najciekawszych sal należy Sala kolumnowa, Sala Meduzy  (znajdziemy w niej wizerunek jednej z mitycznych gorgon – Meduzy) i Sala Laokoona. Na pewno jest to jeden z ważniejszych punktów podczas zwiedzania Rodos. 3.  Zwiedzając Nowe Miasto warto choć na chwilę zatrzymać się w porcie Mandraki. Niegdyś stał tam słynny kolos rodyjski (gigantyczny posąg Heliosa), teraz u jego wejścia znajdują się rzeźby jelenia i łani. Oprócz tego na wzgórzu góruje latarnia morska, dawna XV-wieczna twierdza Agios Nikolaos. W porcie można zjeść smaczny posiłek i rozkoszować się wspaniałymi widokami. 4. Wspaniałym miejscem, w którym można odpocząć po całodniowym zwiedzaniu, jest także park Rodini, usytuowany nieco poza Rodos (3 km na południe od miasta). Miejsce jest magiczne: w roku 330 p.n.e. funkcjonowała tu szkoła retoryki, zaś w średniowieczu joannici uprawiali tu zioła. W parku można nacieszyć się zielenią, odpocząć, nawdychać świeżego powietrza i podładować akumulatory przed dalszym zwiedzaniem wyspy. Będąc na Rodos nie możemy zapomnieć o jednej z największych atrakcji: lokalnej kuchni, która może niejednemu smakoszowi sprawić niemałą przyjemność, ale to już temat na następny post. Samanta Pleskaczyńska –...

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress