10 RZECZY, KTÓRYCH MOGLIŚCIE NIE WIEDZIEĆ O SOPHII LOREN


Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

1. Miłością jej życia był starszy o dwadzieścia dwa lata Carlo Ponti –  producent kina włoskiego, odpowiedzialny za realizację wielu wybitnych obrazów. Mimo, że o względy Sophii starała się cała masa mężczyzn, na czele z Marcello Mastroiannim i Cary Grantem, przez całe swoje życie była wierna mężowi, w który był dla niej nie tylko kochankiem, ale i najlepszym przyjacielem.

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

2. Jednym z najbliższych przyjaciół Sophii Loren był Marcello Mastroianni, i choć wielokrotnie pojawiały się plotki dotyczące ich domniemanego romansu, dla najbliższego otoczenia tych dwojga jasnym było, że to, co ich łączy to piękna, intensywna przyjaźń.

Sama Sophia zresztą zwykła mówić:

„W kinie Marcello Mastroianni tyle razy był moim mężczyzną, mężem, kochankiem. Nakręciłam z nim tak wiele historii, że mogę powiedzieć, iż dwadzieścia lat mojego życia spędziłam, pracując u jego boku. Pamiętam, że nasza przyjaźń z Marcellem była wyjątkowa. Był dla mnie niezastąpionym, cudownym przyjacielem na całe życie. Był wielkim człowiekiem, który odszedł zbyt szybko”.

(S. Giacobini, Sophia Loren, Kraków 2013).

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

3. Przez wiele lat Sophia czuła się napiętnowana, ze względu na romans z Carlo Pontim i niemożność związania się z nim formalnie. W środowisku włoskich katolików rozwód był pojęciem nie do zaakceptowania, a że Ponti był związany węzłem małżeńskim, romans z młodszą o ponad dwie dekady początkującą aktorką, stał się przedmiotem licznych aktów agresji i ostracyzmu, wymierzonych przede wszystkim w Sophię.

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

4. Jednym z najbardziej odrażających momentów w początkującej karierze aktorskiej Sophii była scena kręcona z Anthony Quinn’em w „Attyli”. Quinn został uprzedzony, że Sophia jest partnerką Ponti’ego (producenta „Attyli”) i że powinien obchodzić się z nią delikatnie. Na doświadczonego aktora podziałało to jak przysłowiowa „płachta na byka” i przed sceną uwiedzenia włożył udziec jagnięcia do ust, a potem z ustami pełnymi mięsiwa pocałował nieszczęsną Sophię. Aktorka wykazała się pełnym profesjonalizmem i nie dała po sobie poznać, że czuje do aktora wstręt. Scenę tę wspominała po latach jako jedną z najbardziej odstręczających.

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

5. Sophia Loren słynęła z dość niezwykłych zdolność przewidywania pewnych zdarzeń i choć może brzmieć to kuriozalnie, każdorazowo kiedy ogarnął ją niepokój miało wydarzyć się coś trudnego i poruszającego. Jedno z takich przeczuć uratowało jej życie. W 1955 roku Sophia otrzymała zaproszenie na Wielki Bal, który miał się odbyć w Brukseli. W ostatniej chwili odwołała wizytę, zaś jej miejsce zajęła Miss Włoch Marcella Mariani. W drodze powrotnej samolot spadł – śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie.

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

6. Sophia Loren mimo bycia niewątpliwą pięknością i znakomitą aktorką zawsze pozostawała sobą. Zwykła samodzielnie układać swoje włosy czy malować paznokcie. Nie wpadała w histerię, nie wszczynała awantur, daleko jej było do rozkapryszonej gwiazdy.

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

7.  Sohia Loren słynęła z tego, że była bardzo zazdrosna o swojego męża Carlo Ponti, zarówno w sferze prywatnej, jak i zawodowej. O ile była w stanie przymknąć oko na jego drobne zauroczenia i fascynacje, a nawet romanse, o których wspominają niektórzy biografowie, o tyle absolutnie nie tolerowała konkurentek na scenie i bardzo szybko się ich pozbywała. Dochodziło do tego, że jeśli nawet kręcono sceny z protegowaną Ponti, finalnie nie wchodziły one do filmu.

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

8. Kiedy Sophia Loren skończyła 40 lat prasa bardzo interesowała się tym, jak aktorka radzi sobie z upływem czasu oraz czy nadal ma szansę realizować się zawodowo. W jednym z wywiadów Sophia powiedziała:

„Bardzo się cieszę, że mam czterdzieści lat. Nie chciałabym być w jakimkolwiek innym wieku. Nigdy nie czułam się lepiej i za nic nie chciałabym znowu być dwudziestolatką. Mając dwadzieścia lat, rozpaczliwie pragnęłam dzieci i nie mogłam ich urodzić.  Nie wiedziałam, kim jestem ani dokąd  zmierzam. Trzydzieste urodziny były dla mnie naprawdę trudne. Mając trzydzieści lat, nie można już czerpać korzyści z samego faktu, że jest się młodszą niż inni. Wtedy musiałam stanąć twarzą w twarz z faktem, że nie powinnam już trwonić czasu oraz uczuć i oczekiwać, że wszystkie życzenia zawsze się spełnią”.

(W. G. Harris, Sophia Loren: żona, matk i kochanka, Warszawa 1999)

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

9. W latach 80-tych Sophia zaczęła się  dość regularnie pojawiaćw okularach. Soczewek nie mogła nosić, ponieważ była na nie uczulona, a bez okularów bardzo słabo widziała. Fakt ten postanowiła wykorzystać firma Zyloware, która zapropnowała Sophii z współpracę reklamową. Jej rezultatem była cała seria oprawek o wdzięcznej nazwie „Sophia Loren Eyewear Collection”. Kontrakt okazał się dość lukratywny a współpraca z Sophią owocna.

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

Sophia Loren fot: paulsedra/Flickr, lic. CC BY

10. Kiedy 19 grudnia 1996 roku zmarł Marcello Mastroianni, a Sophia nie pojawiła się na jego pogrzebie spekulowano, że wynikać miało to z wieloletniej rywalizacji, jaka panowała pomiędzy Sophią a Catherine Deneuve. Powodem miała być niechęć do robienia wspólnych zdjęć z młodszą o dziewięć lat Deneuve. W rzeczywistości jednak Sophia pozostała blisko Flory Carabelli, żony Mastroianniego, i ich córki Barbary w ramach pewnej solidarności, w akcie zrozumienia i współczucia. Kiedy dzień później przewieziono szczątki Mastroianniego do Rzymu na oficjalne – państwowe pożegnanie aktora, Sophia zachowywała się w sposób bardzo przejmujący i wzruszający.

Źródła:
C. Costantini, Marcello Mastroianni, Videograf II 1999.
S. Giacobini, Sophia Loren: życie jak film, Znak 2013.
W.G. Harris, Sophia Loren: żona, matka, kochanka, Alfa 1993.

Samanta Pleskaczyńska – Chcemywiedziec.pl